Przejdź do treści głównej ZAPISZ SIĘ !

BRYTYJSKIE DERBY!

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:””; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:”Calibri”,”sans-serif”; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:”Times New Roman”; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin;} BRYTYJSKIE DERBY!
Już dzisiaj w nocy na ringu w Metro Radio Arena w Newcastle Stuart Hall (16-2-1, 7 KO) stanie do pierwszej obrony swojego mistrzowskiego pasa federacji IBF wagi koguciej. Rywalem 34-latka z Darlington będzie młodszy o osiem lat Martin Ward (18-2, 4 KO) ze znajdującego się w tej samej okolicy West Rainton. Mamy więc do czynienia z lokalnymi derbami, a te jak powszechnie wiadomo obfitują w fajerwerki. Oprócz praktycznie tego samego rejonu zamieszkania obydwu głównych bohaterów dzisiejszej gali, łączy ich jeszcze osoba Lee Haskinsa (29-3, 13 KO). 30-letni mańkut z Bristolu jest pogromcą zarówno Halla, jak i Warda. Najpierw w lipcu 2012 roku po dwunastu zaciętych rundach odprawił z kwitkiem obecnego czempiona IBF i w nagrodę zawiesił na swoich biodrach wakujący pas mistrza Europy. W kwietniu rok później był natomiast bezlitosny dla Warda, którego zastopował w piątej odsłonie i do swojej kolekcji dorzucił tym razem wakujący pas mistrza Wielkiej Brytanii. – Oczywiście wiem, że porównania na niewiele się zdają, ale Haskins mógłby uderzać mnie przez 15 rund i nie znokautowałby mnie. Na pewno pod względem siły ciosu nie może się równać z takimi moimi rywalami jak Sergio Perales, czy Malinga. Tamci bili naprawdę mocno! – wspomina tamtą porażkę Hall. – Dlatego jeżeli Haskins znokautował Warda, to czuję się pewnie, bo widać, że nie jest zbyt odporny. Wiem jednak, że to dla niego mistrzowska szansa i zrobi wszystko, aby ją wykorzystać. Ja jednak będę gotowy! – zapewnia obrońca tytułu. Mimo przegranej z Haskinsem obydwaj panowie zanotowali później udane występy i ich kariery nabrały rozpędu. Stuart najpierw zdobył w listopadzie 2012 roku wakujący pas mistrza Wspólnoty Brytyjskiej, a w maju 2013 również wakujący pas IBF Inter-Continental. Ukoronowaniem wysiłków Anglika, było zwycięstwo na punkty nad Vusi Malingą (21-5-1, 12 KO) sześć miesięcy później i zdobycie wymarzonego tytułu IBF. 26-letni Ward po bolesnej lekcji boksu od Haskinsa wystąpił tylko dwukrotnie. W swoim ostatnim pojedynku w grudniu zeszłego roku po punktowym zwycięstwie nad twardym Gabrielem Odoi Laryeą (16-3-2, 11 KO), mógł ogłosić się, mającym swój prestiż na Wyspach, mistrzem Wspólnoty Brytyjskiej. – Zdecydowanie fakt, że obydwaj pochodzimy z tego samego regionu jeszcze bardziej mnie motywuje i nakręca. Cieszę się, że zmierzę się z kimś z północno-wschodniej Anglii niż na przykład z jakimś przeciwnikiem z Meksyku, o którym nigdy nie słyszałem. To świetnie, że nasza okolica ma derby, które postaram się oczywiście wygrać! – zapowiada naładowany energią Hall.
Wojciech Czuba