Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-qformat:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin-top:0cm;
mso-para-margin-right:0cm;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0cm;
line-height:115%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:”Calibri”,”sans-serif”;
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;}
ŁOMACZENKO DOKONAŁ HISTORYCZNEGO WYCZYNU!
Jeden z najlepszych pięściarzy amatorskich w historii Wasyl Łomaczenko (2-1, 1 KO) w sobotnią noc zapisał się złotymi literami również w boksie zawodowym. 26-letni dwukrotny mistrz olimpijski podczas gali w kalifornijskim mieście Carson wywalczył tytuł mistrza świata federacji WBO dywizji piórkowej w swojej zaledwie trzeciej walce! Niesamowity Ukrainiec pokonał zdecydowanie na punkty utalentowanego Garyego Russella Jr (24-1, 14 KO).
Od pierwszej rundy noszący ringowy przydomek „Hi-Tech” Wasyl imponował celnością i precyzją swoich uderzeń. Ukrainiec świetnie poruszał się na nogach i prezentował niesamowitą szybkość, z której słynął dotychczas 26-letni Russell Jr. Praktycznie w każdej odsłonie Łomaczenko był lepszy od Amerykanina, a w niektórych starciach (np. runda piąta) wręcz go deklasował.
Do siódmej rundy przewaga Wasyla była ogromna. Pochodzący z Waszyngtonu Gary starał się nawiązać z nim rywalizację, ale nie był w stanie odwrócić losów tego pojedynku. W dziesiątym starciu Ukraiński talent trafił czarnoskórego rywala świetnym prawym sierpowym i Russell wyraźnie odczuł to uderzenie. Tuż przed końcem ostatniej finałowej rundy znowu zranił przeciwnika, ale na dokończenie dzieła zniszczenia zabrakło mu już czasu. Sędziowie punktowali dwa razy 116-112 dla Wasyla i tylko pani Lisa Giampa oglądała chyba inny pojedynek, bo według niej był zakrawający na kpinę remis 114-114. W taki oto efektowny i przekonywujący sposób Wasyl Łomaczenko w swoim trzecim zawodowym występie zasiadł na mistrzowskim tronie wagi piórkowej!
Wojciech Czuba