Przejdź do treści głównej ZAPISZ SIĘ !

MŁODZI GNIEWNI TRIUMFUJĄ W RADOMIU

Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:””; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:”Calibri”,”sans-serif”; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:”Times New Roman”; mso-fareast-theme-font:minor-fareast; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin;} MŁODZI GNIEWNI TRIUMFUJĄ W RADOMIU
W niedzielę w Radomiu odbyła się transmitowana przez telewizję Polsat Sport ciekawa gala boksu zawodowego. Na ringu w hali MOSIRu zaprezentowała się grupa naszych utalentowanych prospektów, którzy dopisali do swoich rekordów kolejne zwycięstwa. W walce wieczoru kibice obejrzeli 25-letniego reprezentanta dywizji junior półśredniej Michała Syrowatkę (7-0, 1 KO), który na dystansie ośmiu rund pewnie wypunktował starszego o rok Aboubekera Bechelaghema (8-5-1, 0 KO). Pochodzący z Ełku Michał efektownie obijał skazywanego na pożarcie Francuza, cały czas górując nad nim szybkością i precyzją uderzeń. Trenowanego przez Andrzeja Liczika zawodnika ogląda się z przyjemnością. Kolejną potyczką była niesamowita wojna pomiędzy Łukaszem Maćcem (19-2-1, 4 KO) i Sasunem Karapetjanem (5-1, 2 KO). Zwyciężył na punkty ten pierwszy, ale urodzony w Armenii, a zamieszkały w Kołobrzegu Sasun nie ma się czego wstydzić. Obydwaj bokserzy stworzyli emocjonujące widowisko i chyba każdy, kto je zobaczył dałby wiele za rewanż. Oprócz tego szybkie zwycięstwa odnieśli promowani przez Mariusza Kołodzieja Patryk Szymański (9-0, 4 KO) oraz Kamil Łaszczyk (15-0, 7 KO). Mający dopiero 20 lat Patryk już w drugiej rundzie zastopował Włocha Francesco Di Fiore (16-10-2, 5 KO), natomiast starszy o dwa lata Kamil tylko rundę więcej potrzebował, żeby zdemolować Węgra Laszlo Fekete (8-3, 6 KO).
Wojciech Czuba