Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-qformat:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin-top:0cm;
mso-para-margin-right:0cm;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0cm;
line-height:115%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:”Calibri”,”sans-serif”;
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;}
W PIĄTEK HUSARIA WALCZY Z MEXICO GUERREROS
Już w najbliższy piątek 21 lutego we Włocławku odbędzie się kolejny mecz ligi World Series of Boxing. Hussars Poland tym razem skrzyżują rękawice z Mexico Guerreros, a transmisje z tego wydarzenia o godzinie 20:00 przeprowadzi TVP Sport. Na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo naszych pięściarzy mocno liczy główny pomysłodawca utworzenia zespołu Husarii i aktualny jej kierownik Jarosław Kołkowski.
– W grę nie wchodzi inny wynik niż nasze zwycięstwo – zapewnia radca prawny z Warszawy, który już 1,5 roku opiekuje się ekipą biało-czerwonych.
Oprócz Kołkowskiego o interesy Husarii dbają także Jacek Szelągowski, trener Hubert Migaczew oraz Jerzy Baraniecki i Roman Misiewicz. W zeszłym sezonie polski zespół awansował do ćwierćfinałów prestiżowej WSB. Teraz jednak naszym nie wiedzie się już tak dobrze. Husaria trafiła, bowiem do prawdziwej „grupy śmierci” i przegrała każdą z dotychczasowych konfrontacji. Na koncie Polaków jest tylko jeden punkt za porażkę 2:3 z Rosją. Tylko trzech zawodników odniosło zwycięstwa, są to kapitan drużyny Tomasz Jabłoński (kategoria -75kg), Dawid Michelus (kategoria -60kg) i Ukrainiec Sergiej Werwejko (kategoria +91kg). Jednak za każdym razem nasi pięściarze dają z siebie wszystko i każde spotkanie to gwarancja emocji i walk na najwyższym poziomie.
Następne spotkanie Husaria rozegra już za tydzień w odległym Kazachstanie z tamtejszymi Astana Arlans. Ten bardzo mocny zespół „Wilków” to triumfatorzy zeszłorocznych rozgrywek, tak więc poprzeczka zawieszona będzie znowu bardzo wysoko.
Wojciech Czuba