Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-qformat:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin-top:0cm;
mso-para-margin-right:0cm;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0cm;
line-height:115%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:”Calibri”,”sans-serif”;
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;}
W SOBOTĘ WALCZY SYBERYJSKI ROCKY!
W tę sobotę 14 czerwca w nowojorskiej hali Barcleys Center odbędzie się gala boksu zawodowego, gdzie w głównej walce wieczoru wystąpi efektowny mistrz świata wagi junior półśredniej Rusłan Provodnikov (23-2, 16 KO). 30-letni „Syberyjski Rocky”, do którego należy pas federacji WBO spróbuje odprawić z kwitkiem niepokonanego amerykańskiego śmiałka Chrisa Algieri (19-0, 8 KO). Transmisję na żywo z tego wydarzenia przeprowadzi w naszym kraju niezawodna stacja Polsat Sport, początek w nocy z soboty na niedzielę od godziny 04:00 rano.
Urodzony w mieście Berjozowo na Syberii Provodnikov, czempionem WBO został w swoim ostatnim występie, czyli w październiku zeszłego roku. Wówczas agresywny, szybki i obdarzony potężnym uderzeniem z obydwu rąk zawodnik zastopował równie twardego rywala z Denver, Mike’a Alvarado (34-3, 23 KO). Siedem miesięcy wcześniej Rosjanin zyskał szacunek ekspertów i kibiców tocząc inną świetną, chociaż przegraną wojnę z byłym mistrzem wagi półśredniej Timothym Bradleyem (31-1, 12 KO). Po dwunastu zaciętych rundach jednogłośnie na punkty triumfowała „Pustynna Burza”, ale „Syberyjski Rocky” zawiesił jej poprzeczkę bardzo wysoko i omal nie znokautował w ostatniej odsłonie.
Murowanym faworytem sobotniej bitwy na Brooklynie jest oczywiście Provodnikov. 30-letni Algieri oprócz tego, że jest niepokonany nie ma zbyt wielu atutów. Ostatni raz bokser z miasta Huntington w stanie Nowy Jork walczył w lutym tego roku i pokonał gładko na punkty Emmanuela Taylora (17-2, 12 KO). Dla Amerykanina będzie to jednak ogromna szansa, aby spełnić marzenie milionów pięściarzy, czyli zdobyć upragnione mistrzostwo. To pozwala przypuszczać, że Chris przystąpi do walki zmotywowany i przygotowany, jak nigdy dotąd i zapewne będzie miał nadzieję, że mistrz go zlekceważy. Czy to wystarczy, żeby zwalić z tronu, będącego w szczytowej formie Provodnikova? Odpowiedź poznamy już niedługo.
Wojciech Czuba