Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-qformat:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin-top:0cm;
mso-para-margin-right:0cm;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0cm;
line-height:115%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:”Calibri”,”sans-serif”;
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;}
PROKSA ZMIERZY SIĘ Z HALLEM
Już 19 kwietnia polscy kibice będą świadkami ciekawej konfrontacji jednego z naszych najzdolniejszych zawodowców, czyli byłego dwukrotnego mistrza Europy wagi średniej Grzegorza Proksy (29-3, 21 KO). Tego dnia na ringu w MEN Arena w Manchesterze Polak skrzyżuje pięści z miejscowym ulubieńcem kibiców Matthew Hallem (25-7, 16 KO). Przypomnijmy, że 29-letni „Nice Super G” po raz ostatni wystąpił w czerwcu 2013 roku, kiedy to przegrał jednogłośnie na punkty z byłym mistrzem świata Sergio Morą (25-3-2, 8 KO).
Wydaje się, że zdrowy i odpowiednio przygotowany Grzegorz powinien sobie spokojnie poradzić z noszącym przydomek „Mały Byk” przeciwnikiem. 30-letni Hall również wraca po punktowej porażce poniesionej z rąk obiecującego Billy Joe Saundersa (19-0, 10 KO) w marcu zeszłego roku. Anglik od lat zalicza się do czołówki swojego kraju, jednak najważniejsze pojedynki zazwyczaj przegrywał. Niewątpliwie jego atutem podczas kwietniowego spotkania z Polakiem będzie doping publiczności, ale raczej nie odbierze to pewności siebie Proksie, który praktycznie wszystkie swoje boje stoczył na wyjazdach.
Wojciech Czuba